Mam na imię Nico !!!
Wiem, dziwnie, ale to ‘zasługa’ mojego Taty. Mama? – zapytacie. No cóż,… może tego dnia miała gorszy dzień albo była jeszcze oszołomiona pobytem w szpitalu – nie wiem.
Nie chodzi jednak o imię – to wybrali rodzice. Chodzi o podróże, to o nich Wam opowiem.
Moi rodzice chcieliby, bym był wyjątkowy i od samego początku robią wszystko, by tak się stało. Chcieli np. bym urodził się dnia związanego z jakąś rocznicą. ‘Wyciągnęli’ mnie na świat w 30 rocznicę wybuchu w Czarnobylu. Mnie się nie spieszyło. Wiem, wiem rocznica nie rewelacyjna, ale … zawsze mogło być gorzej.
Pierwsze dwa tygodnie zleciały moim rodzicom spokojnie. Ja spałem, jadłem, spałem, jadłem, etc, etc, – a oni w tym czasie mogli zapraszać gości, robić zdjęcia, przebierać mnie w różne stroje. Przez te dwa pierwsze tygodnie najbardziej chciało mi się spać. Oni oczywiście nie byli na to przygotowani, myśleli iż dwa pierwsze tygodnie będą trudne, a to dopiero przed nimi :)
Po tym błogim czasie zaczęły mi wyskakiwać krostki, zacząłem płakać i domagać się różnych rzeczy, a Oni chcieli mi robić zdjęcia.
Czasem nie było mi do śmiechu. Wyobraźcie sobie, że ja im sygnalizuje, że mam pełną pieluchę, a Oni przystawiają mnie cycka z mlekiem. Genialne prawda? Na szczęście zaczęli się ogarniać.
Moim pierwszym gościem był mój dziadek. Pewnie babcie były bardzo zazdrosne, że to nie one, ale co zrobić, my mężczyźni musimy się trzymać razem ;).
Wiem, dziwnie, ale to ‘zasługa’ mojego Taty. Mama? – zapytacie. No cóż,… może tego dnia miała gorszy dzień albo była jeszcze oszołomiona pobytem w szpitalu – nie wiem.
Nie chodzi jednak o imię – to wybrali rodzice. Chodzi o podróże, to o nich Wam opowiem.
Moi rodzice chcieliby, bym był wyjątkowy i od samego początku robią wszystko, by tak się stało. Chcieli np. bym urodził się dnia związanego z jakąś rocznicą. ‘Wyciągnęli’ mnie na świat w 30 rocznicę wybuchu w Czarnobylu. Mnie się nie spieszyło. Wiem, wiem rocznica nie rewelacyjna, ale … zawsze mogło być gorzej.
Pierwsze dwa tygodnie zleciały moim rodzicom spokojnie. Ja spałem, jadłem, spałem, jadłem, etc, etc, – a oni w tym czasie mogli zapraszać gości, robić zdjęcia, przebierać mnie w różne stroje. Przez te dwa pierwsze tygodnie najbardziej chciało mi się spać. Oni oczywiście nie byli na to przygotowani, myśleli iż dwa pierwsze tygodnie będą trudne, a to dopiero przed nimi :)
Po tym błogim czasie zaczęły mi wyskakiwać krostki, zacząłem płakać i domagać się różnych rzeczy, a Oni chcieli mi robić zdjęcia.
Czasem nie było mi do śmiechu. Wyobraźcie sobie, że ja im sygnalizuje, że mam pełną pieluchę, a Oni przystawiają mnie cycka z mlekiem. Genialne prawda? Na szczęście zaczęli się ogarniać.
Moim pierwszym gościem był mój dziadek. Pewnie babcie były bardzo zazdrosne, że to nie one, ale co zrobić, my mężczyźni musimy się trzymać razem ;).
| Tata |
| Ja z tatą |
| Na głowie pierwszy prezent od mamy |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz